17 Obserwatorzy
5 Obserwuję
Arkadiusz

Rick's Cafe

Książki, filmy, serial i inne głupoty

Teraz czytam

Pan Samochodzik i brązowy notes
Tomasz Olszakowski
Atlas zbuntowany
Ayn Rand
Gambit Wielopolskiego
Adam Przechrzta
Spalaj tluszcz, buduj miesnie
Tom Venuto
Gai-Jin
James Clavell
Prawdziwy gangster. Moje życie: od żołnierza mafii do kokainowego kowboja i tajnego współpracownika władz
Jon Roberts, Evan Wright
Przeczytane:: 56/528 stron

Rublowka. Przewodnik po podmoskiewskim rezerwacie milionerów, miejscu gdzie władza i pieniądze są sąsiadami

Rublowka. Przewodnik po podmoskiewskim rezerwacie milionerów, miejscu gdzie władza i pieniądze są sąsiadami - Walerij Paniuszkin Rublowka, to jak sam tytuł nam zdradza, bardzo ekskluzywna podmoskiewska dzielnica. Taka, na której swoje "pałace" posiadali kiedyś najwyżej postawieni "członkowie partii" i systemu ucisku, a obecnie mieszkają tam ludzie, których po prostu na to stać. A mogę Was zapewnić, że utrzymanie takowej rezydencji jest kilka razy droższe niż podobnej w jakimkolwiek innym miejscu świata. Jednak Rublowka to nie tylko miejsce, ale także gra. Gra w którą grać trzeba umieć i grać jest nie łatwo, a zasady bywają skomplikowane. Szczególnie dla ludzi z zewnątrz. Jest to bowiem gra stylu, mody, pozycji, statusu materialnego, wpływów, a przede wszystkim pieniędzy. Bo najważniejszym bóstwem Rublowki jest właśnie PIENIĄDZ. Jest to miejsce,w którym trzeba przestrzegać pewnych reguł, bo w przeciwnym wypadku konsekwencje mogą być bardzo druzgocące. Jedną z nich jest, na przykład, codzienne, ponad 40 minutowe czekanie w korku na wjazd do miasta, ponieważ służby porządkowe i agenci blokują całą drogę aby w pełnym spokoju i bezpieczeństwie ze swoje posiadłości mógł się dostać do Moskwy Car Putin. I niestety dzieje się tak rano i wieczorem. Każdego dnia. I nawet ci mieszkańcy, którzy zwykle nic sobie nie robię z zakazów i przepisów drogowych, wiedzą, że nie dostosowanie się do tej akurat części gry może się dla nich skończyć tragicznie. A co ja myślę o tej książce? Myślę, że autor świetnie zaczął, ale im dalej się posuwał, tym robiło się coraz gorzej. Paniuszkin brnął głębiej i głębiej w machinacje władzy przedstawiając coraz to nowe nazwiska, pozycje, sieci wpływów. Pod koniec lektury spowodowało to, że straciłem całkowicie rozeznanie kto jest kim i dlaczego jest właśnie tym kim jest i komu jest coś winien, a od kogo może liczyć na przysługę i dlaczego :| Książkę jednak dokończyłem czytać, bo ogólnie nie była obszerna a i pozostawiać niedoczytanych lektur nie zwykłem. Dowiedziałem się z niej także kilku ciekawych rzeczy, więc nie odebrałem jej całkiem negatywnie. Jest ona jednak przeznaczona raczej dla pasjonatów naszych wschodnich sąsiadów lub też fanów odkrywania wszelkich machinacji i zależności. Zapraszam na mój blog - Rick Cafe! http://playitoncemoresam.blogspot.com/