17 Obserwatorzy
5 Obserwuję
Arkadiusz

Rick's Cafe

Książki, filmy, serial i inne głupoty

Teraz czytam

Gambit Wielopolskiego
Adam Przechrzta
Spalaj tluszcz, buduj miesnie
Tom Venuto
Gai-Jin
James Clavell
Prawdziwy gangster. Moje życie: od żołnierza mafii do kokainowego kowboja i tajnego współpracownika władz
Jon Roberts, Evan Wright
Przeczytane:: 56/528 stron

Gorączka zmysłów

Gorączka zmysłów - Richard Castle Zastanawialiście się kiedyś kto kryje się pod pseudonimem Rick Castle? Ja tak i najpierw, zanim przejdę do recenzowania tej pozycji, chciałbym się pochwalić moimi poszukiwaniami na temat prawdziwej tożsamości autora "poczytnych kryminałów". Tak więc zacznę od tego, że: 1.Nikt nie przyznaje się do napisania tych książek (w sumie może i słusznie, bo to niezłe gnioty są :D) 2. Nathan Fillion choć gra autora książek, to jak wyznał Magazynowi Prada nie popisuje się i nie pretenduje do bycia Richardem Castlem. 3. Wydawca (ten kanadyjski) Hyperion, zdradził tylko jedną wskazówkę dotyczącą tego kto jest autorem. Brzmi ona następująco: ten człowiek pojawił się w serialu Castle. 4. Jak dobrze wiemy (a przynajmniej wiedzą to fani serialu i literatury popularnej) w serialu pojawiło się sporo autorów tego typu prozy, m. in. James Patterson, Stephen Cannell, Michael Connelly. 5. Jak dowiadujemy się z notki "O Autorze": Richard Castle jest autorem licznych bestsellerów, w tym znakomicie przyjętego przez krytyków cyklu książek o Derricku Stormie. Jego Pierwsza powieść, Pod gradem kul, opublikowana jeszcze w collage', otrzymała prestiżową nagrodę Toma Strawa dla Literatury Kryminalnej Stowarzyszenia Nom DePlume. Castle mieszka na Manhattanie ze swoją córką i matką, które wypełniają jego życie humorem i inspiracją. 6. Stowarzyszenie Nom DePlume jeśli naprawdę istnieje to musi być bardzo sekretne, bo pomimo poszukiwań nie udało mi się znaleźć na jego temat ani słowa. (Nie to że wierzyłem w jego istnienie, ale musiałem być pewny) 7. Jednakowoż Tom Straw, którego nagrodą został uhonorowany Richard Castle, naprawdę istnieje. I - co szokujące - jest pisarzem. Jest autorem powieści The Trigger Episode oraz producentem i scenarzystą takich telewizyjnych shows jak Siostra Jackie, Cosby czy też Grace w opałach, choć to tylko ułamek z jego portfolio. Na Amazom.com klienci, którzy kupili jego książkę, co wcale nie dziwi, dość często nabywali także książki Richarda Castle'a. 8. Tom Straw jest także wzmiankowany w kartach tytułowych w oryginalnych wersjach językowych książek Castlea (u nas tego nie ma).* Czy więc autorem może być Tom Straw? Wszystko na to wskazuje, gdyż on także pojawia się w jednym z epizodów, dokładnie 5 odcinku sezonu 2 na spotkaniu promującym wydanie Heat Wave. Castle ściska mu dłoń ;) Ok, ale po tych zabawach w detektywa (a raczej w tłumacza :P) czas wreszcie przejść do recenzowania książek. Jak większość z Was zapewne wie, jestem zagorzałym miłośnikiem serialu Castle (choć szósty, najnowszy sezon, nie smakuje już tak dobrze jak wcześniejsze), więc i z przyjemnością, a może bardziej z jakiegoś sentymentu, czytam książki poświęcone Nikki Heat. Z jednej strony dlatego, że są dość zgrabnie wymyślonymi historyjkami kryminalnymi, a z drugiej dlatego, że w jakiś sposób uzupełniają moje rozumienie i postrzeganie serialu. Jednak jeśli chodzi o sam sposób w jaki zostały napisane to jest to stosunkowo siermiężne czytadło bez polotu i gracji np. Miłoszewskiego :D Tutaj bohaterowie są dość sztampowi, prawie niczym się nie różniącymi od tych, których znamy z telewizyjnego ekranu. Zagadka jest prowadzona także w sposób bardzo podobny, czyli najpierw coś oczywistego, podejrzany, który musi być sprawcą bo wszystkie dowody i poszlaki na to wskazują. Później mała grzebaninka, odkrywanie nowych dowodów aby wreszcie pod sam koniec zaskoczyć nas czymś o czym byśmy nawet nie pomyśleli. Czyli coś takiego jak Ojciec Mateusz tylko na sterydach. Ot, czytadło na kilka godzin do zapomnienia w ciągu 1-2 dni. Ale czytam, bo książki są stosunkowo tanie i tak jak już pisałem wcześniej, mam do tych postaci sentyment. Jednak szału to one nie robią. I tak samo jest z najnowszą przetłumaczoną na język polski częścią przygód Nikki Heat, czyli Gorączką zmysłów. Tym razem zamordowany zostaje ksiądz. Miejscem zbrodni jest salon BDSM. A wstępne dochodzenie wskazuje na to, że w sprawę dość poważnie zaangażowany jest kapitan Montrose, mentor i ktoś w rodzaju drugiego ojca Nikki Heat. Do tego dochodzi egzamin na porucznika, kryzys zaufania wobec Jamesona Rooka i zawieszenie w obowiązkach spowodowane upublicznieniem informacji dotyczących śledztwa. Zamach na jej życie i trupy z przeszłości są tylko wisienką na tym lekko zakalcowatym torcie. Podsumowując, jest to lektura jedynie dla pasjonatów serii albo serialu, inni mogą czuć się zniesmaczeni bądź rozczarowani. Tak też i ocena nie za wysoka. Ocena gatunkowa 5/10 Ocena ogólna 3/10 Zapraszam również na mój blog - Rick's Cafe http://playitoncemoresam.blogspot.com/