17 Obserwatorzy
5 Obserwuję
Arkadiusz

Rick's Cafe

Książki, filmy, serial i inne głupoty

Teraz czytam

Pan Samochodzik i brązowy notes
Tomasz Olszakowski
Atlas zbuntowany
Ayn Rand
Gambit Wielopolskiego
Adam Przechrzta
Spalaj tluszcz, buduj miesnie
Tom Venuto
Gai-Jin
James Clavell
Prawdziwy gangster. Moje życie: od żołnierza mafii do kokainowego kowboja i tajnego współpracownika władz
Jon Roberts, Evan Wright
Przeczytane:: 56/528 stron

Bez skrupułów

Bez skrupułów - Tom Clancy Dziś pora na recenzję przygód Jacka Ryana, którego twórcą jest Tom Clancy. Ten urodzony w 1947 w Baltimore pisarz dużą część akcji swoich powieści umiejscowił właśnie w tym mieście (żona Jacka Ryana jest lekarzem w Szpitali im. Johna Hopkinsa), ale oczywiście nie tylko, ponieważ jest to rodzaj powieści sensacyjnej, w której granice nie grają roli, a akcja dzieje się często na wielu kontynentach jednocześnie. Jednak zacznę może od naszkicowania fabuły abyście mogli się mniej więcej rozeznać o co w tym wszystkim chodzi. Głównym bohaterem jest były żołnierz oddziału SEALs (są to siły specjalne amerykańskiej marynarki), weteran z Wietnamu, obecnie około 28 letni. Kiedy go poznajemy zajmuje się podwodnymi wysadzeniami. Jako nurek nadaje się do tego idealnie. Jednak to dopiero tragiczne wydarzenia jakich doświadcza będą osią fabuły. Na samym początku w wypadku samochodowym ginie jego brzemienna żona. Po kilku miesiącach depresji John Terrence Kelly, bo tak nazywa się nasz bohater, poznaje Pam - 20 letnią narkomankę, która uciekła swoim alfonsom, a Kelly nie zastanawiając się długo bierze ją na tzw. stopa. Niestety Pam również ginie, jednak w przeciwieństwie do jego żony zostaje brutalnie zgwałcona i zamordowana przez swoich byłych "właścicieli". W konsekwencji tego Kelly trafia do szpitala z raną postrzałową (Pam została porwana z samochodu, a Kelly dostał ze śrutówki, kiedy lekkomyślnie postanowił wybrać się na rekonesans miejsca, z którego dziewczyna uciekła) i tam podejmuje decyzję o zemście. Jednak akcja tej książki jest bardziej złożona i dzieje się, jak to zwykle u Clancy'ego - miałem kiedyś przyjemność czytać już jedną z jego powieści o Jacku Ryanie "Suma wszystkich strachów" - równocześnie w Wietnamie, gdzie po nieudanej akcji do niewoli trafia pułkownik amerykańskiego lotnictwa. Wietnamczycy podają do wiadomości informację o jego śmierci a on, jak i około 20 osobowa grupa innych amerykańskich oficerów, jest poddawany brutalnym torturom mającym na celu uzyskanie od nich jak największej liczby informacji. W tym samym czasie w Baltimore Kelly podejmuje samotną walkę z handlarzami narkotyków i eliminując ich jednego po drugim stara się dotrzeć do tych, którzy skrzywdzili a później zamordowali Pam. Jednak Kelly jest jedynym człowiekiem, który w czasie swojej chwalebnej służby był w pobliżu miejsca gdzie obecnie są przetrzymywani amerykańscy oficerowie. Wysoko postawieni członkowie amerykańskich sił zbrojnych oraz agencji CIA postanawiają zaangażować go w akcję odbicia zakładników. Troszkę mi się rozrósł ten "zarys" fabuły, ale niestety w przypadku książek Clancy'ego jest to nieuniknione, bo jak wspomniałem są one mocno złożone i bardzo obszerne. Czy mi się ona podobała? Tuż po lekturze miałem mieszane uczucia, jednak od momentu kiedy skończyłem ją czytać minęło już kilka dni i obraz jaki mi się klaruje w głowie należy do tych pozytywnych. Fabuła jest ciekawa, bohater dość wyrazistym, jego motywy są znane czytelnikom i wydają się racjonalne. Nie ma sprzeczności, na które często można natrafić w tego typu książkach. Autor przykłada dużą uwagę do szczegółów, dzięki czemu może się dowiedzieć jak funkcjonują jednostki specjalne Armii Amerykańskiej, struktury CIA, jakiemu szkoleniu poddawani są żołnierze SEALs, a także sporo o różnych rodzajach broni (ja osobiście nigdy nie zapomnę 30 stronicowego opisu przebiegu wybuchu bomby wodorowej z "Sumy..."). Swoją drogą bardzo zastanawiające jest dla mnie włączenie tej konkretnej książki do cyklu o Jacku Ryanie, ponieważ, jak już wiadomo, głównym bohaterem jest J. T. Kelly a sam Jack pojawia się w książce raz (na ponad 550 stron), kiedy to komunikuje rodzicom, że zamierza wstąpić do marynarki (jego ojciec porucznik Emmet Ryan jest jednym z baltimorskich detektywów, którzy pracują nad sprawą zabójstw popełnianych przez Kelly'ego). Ale widocznie tak autorowi było łatwiej zarysować wątek biograficzny Jacka i powiedzieć coś o przeszłości ojca swojego głównego bohatera już po tym jak już go wymyślił. Zauważcie bowiem, iż powieść "Bez skrupułów" fabularnie rozpoczynająca cykl jest dopiero szóstą w chronologii wydawniczej (Clancy zaczął pisać o Ryanie w 1984 w książce "Polowanie na Czerwony Październik", która także nie jest pierwszą lecz dopiero czwartą powieścią cyklu ). Podsumowując, wydaje mi się, iż jest to książka ciekawa i warta uwagi, jednak na pewno nie dla każdego, ponieważ ludzi nie lubiących zawiłych i skomplikowanych fabuł z naprawdę dużą liczbą istotnych bohaterów i wątkami szpiegowskimi może znudzić i skonfundować. Ja osobiście po jej lekturze od razu przystąpiłem do czytania "Czasu patriotów", czyli kolejnej części, tym razem już właściwych perypetii, Jacka Ryana. Ocena gatunkowa 7/10