17 Obserwatorzy
5 Obserwuję
Arkadiusz

Rick's Cafe

Książki, filmy, serial i inne głupoty

Teraz czytam

Pan Samochodzik i brązowy notes
Tomasz Olszakowski
Atlas zbuntowany
Ayn Rand
Gambit Wielopolskiego
Adam Przechrzta
Spalaj tluszcz, buduj miesnie
Tom Venuto
Gai-Jin
James Clavell
Prawdziwy gangster. Moje życie: od żołnierza mafii do kokainowego kowboja i tajnego współpracownika władz
Jon Roberts, Evan Wright
Przeczytane:: 56/528 stron

Łowca szpiegów

Łowca szpiegów - Peter Wright Peter Wright - autor tej książki - to ni mniej ni więcej tylko emerytowany agent brytyjskiej MI5, czyli służby kontrwywiadowczej (później także MI6). Jego historia, choć data wydania jest w miarę bliska, przedstawia dość odległe czasy, a mianowicie lata po II wojnie światowej, kiedy to jeszcze, jako młody inżynier pracował w zakładach Marconi Corporation. Współpraca Wrighta z wywiadem rozpoczęła się w roku 1953, gdy był zewnętrznym doradcą MI5 i pomagał Centralnej Agencji Wywiadowczej w rozpracowaniu wysoce zaawansowanej (jak na tamte czasy) pluskwy zamontowanej w amerykańskiej ambasadzie w Moskwie. W roku 1955 pracował już jako oficer zajmujący się obsługą techniczną MI5. W 1958 awansował na głównego doradcę naukowego i technicznego Wydziału D. W swojej karierze piastował jeszcze wiele innych, często bardzo wysokich stanowisk w szeregach MI5 i MI6 (świadczyć o tym mogą spotkania m.in. z Hooverem, ówczesnym szefem FBI) jednak o tym możecie sobie przeczytać na wikipedii. Ja natomiast chciałbym się podzielić kilkoma przemyśleniami na temat samej książki, która jest bardzo ciekawym zapisem interesującego życia. Najbardziej fascynujące było w niej ukazanie jak wyglądała walka wywiadowcza ponad pół wieku temu. Jak wyglądały metody inwigilacji, na co pozwalał rozwój techniczny, jakie były sposoby wykrywania i "odwracania" szpiegów. Wszystko to, a także wiele więcej, znajdziecie właśnie w "Łowcy szpiegów", książce napisanej z dużym rozmachem i prezentującej masę interesujących faktów. Oczywiście już na wstępie autor zaznacza, że nie może w niej podać wszystkich szczegółów z racji troski o bezpieczeństwo kraju, a także to co pisze jest wyłowione z archiwów jego pamięci, ponieważ nie miał możliwości ponownego wglądu do wcześniej czytanych i posiadanych dokumentów, z którymi rozstał się w 1976, kiedy to przeszedł na emeryturę, to jednak to co nam prezentuje powinno zadowolić każdego pasjonata historii wywiadów, a także opowieści szpiegowskich.