17 Obserwatorzy
5 Obserwuję
Arkadiusz

Rick's Cafe

Książki, filmy, serial i inne głupoty

Teraz czytam

Tajemnice kościoła
Piotr Małyszko, Stanisław Zasada
Gambit Wielopolskiego
Adam Przechrzta
Spalaj tluszcz, buduj miesnie
Tom Venuto
Gai-Jin
James Clavell
Prawdziwy gangster. Moje życie: od żołnierza mafii do kokainowego kowboja i tajnego współpracownika władz
Jon Roberts, Evan Wright
Przeczytane:: 56/528 stron

Vega rozmawia z polskimi "psami" o życiu i pracy... na serio

Złe psy. W imię zasad - Patryk Vega, Sławek Opala
Jak tylko zobaczyłem te książkę jako nowość wydawniczą od razu wiedziałem, że muszę ją mieć. Z kilku powodów. Po pierwsze, bo cenie sobie dorobek Patryka Vegi i uważam, że robi jedne z najbardziej realistycznych seriali kryminalnych jakie widziałem. Po drugie, rozmawia z prawdziwymi psami, a realia pracy policjantów z pierwszej ręki, to coś co przyda mi się w dalszych badaniach nad moim projektem. Jaki okazał się ten specyficzny wywiad rzeka? Zapraszam na recenzję!
 
Użyłem stwierdzenia "specyficzny wywiad rzeka", ponieważ ten tradycyjnie powinien się odbywać między dwojgiem interlokutorów. W tym jednak przypadku Vega rozmawia z kilkunastoma policjantami z różnych wydziałów w zależności od kwestii, tematu, pytania wathever. Z tego co można wywnioskować z okładki głównym rozmówca reżysera jest Sławek Opala, pseudonim "Legenda", na którym wzorowana była postać jednego z bohaterów serialu Pitbull Sławka "Despera" Desperskiego. Jednak już to co znajdujemy wewnątrz delikatnie temu przeczy, ponieważ wypowiedzi innych policjantów zajmują w książce zdecydowanie więcej miejsca. Jednak taki zabieg był podyktowany prawdopodobnie tym, że to właśnie z nim Vega spędził prawie dwa lata w roli osoby obserwującej pracę policjantów, często jeżdżąc na rożnego rodzaju akcje i niejednokrotnie ryzykując własnym życiem podczas zatrzymań bandytów. A także tragicznym końcem opowieści Sławomira Opali, który po postrzeleniu swojej brzemiennej dziewczyny został wyrzucony z policji i po pewnym czasie popełnił samobójstwo.
 
Oprócz samych rozmów, które są niekiedy szalenie ciekawe i wciągające, czasami takie sobie a niekiedy ledwo zrozumiałe, ciekawy w książce jest również podział i nazwa poszczególnych rozdziałów. Są one wszak zatytułowane jak poszczególne zdania przysięgi policyjnej, i na każde z tych zdań prowadzone są rozmowy wyczerpujące dany temat. I tak mamy do czynienia z następującymi rozdziałami: "Ślubuję pilnie przestrzegać prawa", "Strzec bezpieczeństwa państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia", "Dochować wierności konstytucyjnym organom Rzeczypospolitej Polskiej", "Przestrzegać dyscypliny służbowej", "Przestrzegać zasad etyki zawodowej", "Wykonywać rozkazy i polecenia przełożonych", "Strzeż honoru, godności i dobrego imienia służby".

Wydaje mi się, że pozycja ta będzie nie lada gratką dla wszystkich tych, którzy chcą się dowiedzieć z pierwszej ręki jak wygląda prawdziwa praca i życie policjantów z najtrudniejszych i narażonych na największe niebezpieczeństwo wydziałów w polskiej policji. Oraz jak to piekiełko wygląda od środka. Polecam, ale na pewno nie wszystkim.
 
Moja ocena: 7/10